Plotki
Sekcja specjalna "Plotki" poświęcona jest najciekawszym wydarzeniom z życia gwiazd polskiego i światowego show-biznesu.
piątek, 24 wrzesień 2010, 19:32 INFav.com > Revelstein
Wygląda na to, że pan poseł bezceremonialnie grzebie sobie w nabiale, czyli w jajach. Na boga, toż to niebywałe odkrycie. On ma jaja!!!
piątek, 24 wrzesień 2010, 17:40 INFav.com > Krzysztof Leski
Ruszyła kampania, sypią się sondaże. Media śmiertelnie poważnie analizują badanie GfK Polonia,. wg którego HGW ma 57%, a Czesław Bielecki 12%. Ma to jakoby oznaczać, że obecna pani prezydent zapewne wygra w I turze.
Naprawdę żal, że trzeba pisać coś, co jest oczywistością,...
piątek, 24 wrzesień 2010, 16:32 INFav.com > Lech Wałęsa
Kaczyński szkodzi demokracji,
Kościołowi i Solidarności
Od lat
zabieram głos w tej samej sprawie i będę nadal, bo to mój
obowiązek. Ostatnie działania i zachowania J.Kaczyńskiego wcale nie
są zaskoczeniem, ale każą znów stanowczo wskazać szkodniczą
działalność tej formacji i jej lidera. Nie można
pozwolić na to, żeby Kaczyński nadal niszczył najważniejsze
wartości, strojąc się w szaty jedynego sprawiedliwego i
największego patrioty. Na szczęście, to naród na demokratycznej
drodze nie dopuszcza do tych szaleństw na większą skalę. Nawet,
jeśli sam Kaczyński tej demokratycznej woli nie uznaje. Trzeba
jednak wyborcom to przypominać, żeby kiedyś znow się nie potknęli,
jak w 2005 roku. Teraz J.
Kaczyński podważa demokratyczne wybory. Przed wyborami
prezydenckimi ostrzegałem, że przegrana Kaczyńskiego to ogromne
zagrożenie dla Polski. I znów nas nie zawiódł. Kaczyński już nawet
nie kryje się z antydemokratycznymi zapędami. Teraz głosi, że Prezydent RP nie
jest dla niego partnerem do dyskusji. Nie jest w stanie wznieść się
ponad własną przegraną, nie jest w stanie uszanować demokracji i
najwyższego Urzędu w państwie. Krzyczy, że rząd, Tusk, Komorowski i
inni są winni katastrofie, że powinni odejść. Nie chce jednak głośniej
powiedzieć, co by krzyczał, gdyby Rosjanie nie pozwolili na
lądowanie 10 kwietnia. Przeżywając swój
zrozumiały osobisty dramat po katastrofie, wykorzystuje ją do walki
politycznej. Tak, jak nie chce zatrzymać się przed niszczeniem
demokracji, tak bez skrupułów osłabia też Kościół. Co miesiąc urządza demonstracje
przed Pałacem Prezydenckim, składa kwiaty pod Krzyżem i
wykorzystuje naiwnych biedaków do swojej gry. Jak bardzo nie
odpowiadało PiS mądre
działanie i porozumienie w sprawie przeniesienia Krzyża we właściwe
miejsce! PiS wolał rozkręcać wojenkę i bezwzględnie wykorzystywać
Krzyż i Kościół. Już w kampanii Kościół został wciągnięty, bo
przecież tylko PiS to katolicy i patrioci. Później PiS zaszkodził
Kościołowi w czasie sprawy Krzyża. Jako katolik nie mogę
milczeć! Nikt tak w
ostatnim czasie nie zaszkodził demokracji, jak Jarosław Kaczyński.
Nikt tak nie zaszkodził ostatnio Kościołowi, jak PiS z Jarosławem
Kaczyńskim w sprawie Krzyża, blokując mądre sposoby wyjścia z
sytuacji. Demokracja sobie poradzi. Kościół też, ale czas wreszcie
zrozumieć niebezpieczeństwo, jakie niesie PiS i Kaczyński. Ta szczególna
umiejętność destrukcji otoczenia jest wpisana w samo jądro tej
formacji. To nie koniec.
Nikt tak ostatnio i w tym latach nie zaszkodził Solidarności, jak
Jarosław Kaczyński. Obserwowaliśmy marny spektakl w wykonaniu
Kaczyńskiego przy obchodach 30. rocznicy Solidarności. Ale to nic
nowego. Taka polityka niszczenia i zawłaszczania zaczęła się już
wcześniej, kiedy to ciągle osłabiony po przygodzie politycznej z
AWS związek wszedł w jasne poparcie Kaczyńskich i PiS. To się źle
kończy, ale Kaczyński bezwzględnie wykorzystuje ten sztandar do
swoich celów, znów budując mity, pisząc historię na nowa i dzieląc
ludzi. On Solidarności nie rozumie To człowiek niszczenia i walki
politycznej dla samej walki. I dla władzy. Z czym jeszcze
może walczyć Kaczyński. Niewiele zostało. Walczy więc z głosami
rozsądku we własnej partii. Wie, co robi. Wie, że PiS ma w
fundamencie konflikt, dzielenie, frustracje, niechęć do budowania.
Nie może stać się nowoczesną, otwartą, konstruktywną partią, bo jej
sens polega na filozofii, którą regularnie głosi polityk Rydzyk i
jemu podobni. Nie jest to filozofia miłości, zgody, pokoju i
budowania. Felieton dla WP
